xxxklaudii możesz zrobić to na takiej niedużej miseczce odwróconej dnem do góry,którą obkładasz watką-taka w miarę gróba warstewka zeby rzeżucha mogła korzonki zapuścić.I tak obłożoną miseczkę stawiam na nieduży talerzyk,watkę polewam wodą aby była dość mokra ale nie tak zeby woda w niej stała i na to wysiewam nasionka...i codziennie podlewać i czekać aż wykiełkuje...i niamniać
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Sty 2006 Posty: 390 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-02-25, 09:09
baziary oki dzieki jade dzis na zakupy to kupie nasionka....a ta wiadomośc od ciebie sobie wydrukuje żeby nie ganiać z podstawka wata i nasionkami przed kompem
_________________ Człowiek to rzeczownik..a rzeczownikiem rządzą przypadki..
Ja fasole (jak mialam takie zadanie w podstawowce) sialam tak... bralam sloik nalewalam do niego wody.. potem wkladalam na wierzchu kawalek bandaza (to musi byc takie szerokie moze byc jakas siateczka) tak aby opieral sie na brzegach sloika i zeby byl lekko zanuzony w wodzie.. bandaz musial byc przywiazany na zewnatrz sloika ... i na niego kladlo sie nasiona fasoli.. tak ze byly one lekko zanurzone w wodzie... potem jak wyrosly to przez ta siateczke przechodzily korzenie w glab sloika a poza sloik do gory rosla wielka fasolka (hehe dostałam 5)
_________________ "I don`t wanna die all alone... but now ya gone..." 2PAC
No ale według mnie to raczej taka fasolka to nie do jedzenia bo w końcu chyba ona zdziczeje w domu.No nie wiem...ja jestem za tym,że rośliny strączkowe to nadają się raczej do ogródeczka. ale może akurat...
No oczywiście nie jadłam tej fasolki wyhodowanej w domku więc nie wiem czy się nadaje do spożycia Ale samo hodowanie sprawia frajde Codziennie widzimy jak bardzo urosła.. a rośnie dość szybko (jeszcze dodam że trzeba zmieniać wodę w słoiku bo w przeciwnym przypadku strasznie śmierdzi ) ...
_________________ "I don`t wanna die all alone... but now ya gone..." 2PAC
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Sty 2006 Posty: 390 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-02-27, 15:14
no moja rzezucha juz sobie rosnie:)) ..a jutro kupie kiełki soi,rzodkiewek i...hmm...mam to gdzies zapisane które sa jeszcze jadalne
i znalazłam zajefajne przepisy na surówki własnie z kiełkiami:)..jak mi moje wykiełkuja to bedę sie opychała tylko surówkami ..a mój facet stwierdził że chyba zwariowałam
_________________ Człowiek to rzeczownik..a rzeczownikiem rządzą przypadki..
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Sty 2006 Posty: 390 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-02-27, 15:25
witaj Paola86 oto kilka przepisów:)
Rzodkiewki z kiełkami
Składniki
2 pęczki rzodkiewek, 20 dag kiełków sojowych, winne jabłko (15 dag), 3 cebule dymki ze szczypiorem, łyżka soku z cytryny.
Sos: ćwierć szklanki oleju, po 2 łyżki płynnego miodu i musztardy, sól
Sposób przyrządzania
Musztardę rozetrzeć z miodem, posolić, dodać olej, dokładnie wymieszać i odstawić. Rzodkiewki oczyścić, umyć i pokroić w słupki, cebule w plasterki, szczypior posiekać. Obrane jabłka pokroić w kostkę, skropić sokiem z cytryny. Wszystkie składniki surówki połączyć, polać sosem i wymieszać.
1 porcja zawiera: 7,2 g białka, 15,1 g tłuszczu, 0 mg cholesterolu, 2,8 g błonnika, 230 kcal.
*******************************************
Z rzodkiewek i rzeżuchy
Składniki
10 dag rzeżuchy, 2 pęczki rzodkiewek, po pęczku koperku i szczypiorku.
Sos: 2 łyżki majonezu, łyżka serka homogenizowanego, 2 łyżki jogurtu, łyżka soku z cytryny, cukier, pieprz, sól
Sposób przyrządzania
Warzywa umyć, osączyć. Rzeżuchę (można ją wyhodować w domu na ligninie), szczypiorek i koperek posiekać. Zieleninę wymieszać z sosem przyrządzonym z majonezu, serka, jogurtu i soku z cytryny. Dodać pokrojone rzodkiewki, przyprawić cukrem, pieprzem i solą. Taką surówkę można podać z pieczywem na śniadanie lub kolację bądź jako dodatek do drugiego dania.
1 BUŁKA RAZOWA Z ZIARNAMI ( OCZYWIŚCIE MOŻE BYĆ INNA )
COŚ DO SMAROWANIA ( NP. RAMA)
4 PLASRTY SERA PLEŚNIOWEGO (CAMMEMBERT, BRIE) uwielbiam go
RZEŻUCHA, OGÓREK, SÓL
BUŁKĘ PRZEKRÓJ NA POŁOWĘ. OBIE POŁÓWKI POSMARUJ NP. RAMĄ. NA KANAPKI POŁÓŻ KIEŁKI, NASTĘPNIE PO 2 PLASTRY SERA PLEŚNIOWEGO. UDEKORUJ PLASTRAMI OGÓKA, DOPRAW DO SMAKU
MÓWIĘ WAM PYCHA I JAK WYGLĄDA APETYCZNIE
_________________ "najważniejsze to nauczyć się, że mniej może znaczyć więcej, że można jeść wszystko, byle z umiarem"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum