moim zdaniem być kobietą atrakcyjną, to czuć się atrakcyjną, zaakceptować siebie, umieć pokazać swe wdzięki, maskować słabości, a przede wszystkim otwarcie wychodzić do ludzi, no a poza tym upiększać się, zdrowo się odżywiać, uprawiać sport i dbać o siebie....my kobiety to się mamy.......
Rety! Tyle tego wypisałas... Ja myśle, że duży wpływ na to jak wyglądamy ma tez pewność siebie. Ale przede wszytskim....bycie kochaną Wtedy chyba każda kobieta jest piekna....
oczywiście w 100%-tach się z Tobą zgadzam magda...ale ja to wypisałam tak pół żartem pół serio...jestem kobietą atrakcyjną bo kocham i jestem kochana, owszem, brzydka i głupia nie jestem , ale myślę,że nie tylko uroda i inteligencja czynią kobiety atrakcyjne...to raczej coś co płynie z wnętrza
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Sty 2006 Posty: 390 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-12-08, 11:37
ja tam lubię się malnąć wyfryzować
nałożyć błotko algowe i owinąć folią..
chodzić z zieloną maseczką na twarzy...
poćwiczyc czy pobuszować po sklepie by kupić coś fajnego...
ehmm tak już mają wszystkie kobiety
_________________ Człowiek to rzeczownik..a rzeczownikiem rządzą przypadki..
ja tam jakoś nie bardzo lubię owijac się folią, nakładac maseczki i całej reszty!Dlatego raz w miesiącu chodzę do kosmetyczki i mam z głowy
O! Albo np. włosy! Jakby to było pieknie jakby człwoiek nie musiał ich układac!! A ile czasu by zaoszczędził!!!
A w ogóle wczoraj byłam w MAKRo i miałam świetny przykład na to, że można być super piękną a zniechęcac do siebie ludzi! Siedziała taka znudzona, przewracająca oczami, leniwa MŁODA kasjerka i po prostu ludzi tak drazniła,że tylko zęby zaciskali! A naprawdę ładna dziewczyna! Więc może to jest tak, że ta uroda jakoś z wnętrza wyplywa?
Ta ksajerka zapewne procz tego ,ze byla ladna mogl nie miec za wiele w glowie .
Oczywiscie ,ze uroda wyplywa z wnetrza !Nie trzeba byc piekna ( ladna jest kazda kobieta ) , miec figury super modelki ,zeby sie podobac i sprawiac wrazenie sympatycznej osoby . Grunt to usmiech i szczerosc . Sama widze ,ze jesli ide ulica i poprostu sie usmiecham ,bo mam akurat dobry humor ,albo ide na spotkanie z osoba ,ktora lubie , ludzie innaczej na mnie patrza ( nie jak na glupka ,ktory sie cieszy jak glupi do sera ! a poprostu jak na szczesliwego czlowieka ) .
Kobieta odrazu innaczej wyglada kiedy jest szczesliwa , niekoniecznie odrazu zakochana po uszy ,ale poprostu szczesliwa ,bo ma kogos komu wie ,ze sie podoba , wie ,ze moze sie do niego przytulic i pocalowac kiedy tylko ma na to ochote i ta druga osoba wykazuje rowna chec .
Nie chodzilo mi o wolny zwiazek tylko o takiego ktosia ,kogo nie wiesz czy kochasz , podoba ci sie , uwilbiasz spedzac z nia czas
.
Dupa ! Nie ma wolnych zwiazkow Ok nie jestemy oficjalna para , ja robie co chce ty tez rob na co masz ochote . hahaha ! Widzac osoba w towarzystwie ( w przypadku mezczyzny) innej kobiety (badz odwrotnie ) ,z ktora spedzamy milo czas szlag nas trafia Wolny zwiazek ? Jak jest sie czyms zwiazanym to juz sie nie jest wolnym
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum